• Startowa
  • Artykuły
  • Drzewa i krzewy
  • Fotoplantarium
  • Forum
  • Linki
  • Kontakt
Menu
  • Startowa
  • Artykuły
  • Nowości odmianowe
  • Najczęstsze pytania
  • Arboreta
  • Zestawienia roślin
  • Strefy klimatyczne w Polsce
  • Regulamin
Na forum
    • Odp: Różaneczniki - absolutny hit
    • w Literatura - ciekawe książki, czasopisma
    • Odp: Różaneczniki - absolutny hit
    • w Literatura - ciekawe książki, czasopisma
    • Odp: Seneta - Drzewa i krzewy iglaste
    • w Literatura - ciekawe książki, czasopisma
    • Odp: Co to za sosna może ktoś wie ????
    • w Drzewa iglaste
    • Odp: złotokap pospolity
    • w Jak rozmnażać drzewa i krzewy

Więcej tematów »

W Fotoplantarium
las
las
las
las
Logowanie



  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?
  • Załóż swoje konto!

Pnącza na ścianach - czy szkodzą?

PostDateIconczwartek, 15 czerwca 2006 01:47 | PostAuthorIconAndrzej Opejda | Email
Artykuły różne

Co jakiś czas wraca problem sadzenia pnączy przy ścianach budynków. Powszechnie przyjał się wśród właścicieli domów - nie wiadomo na jakiej podstawie - pogląd o ich rzekomym szkodliwym wpływie na ściany.

Przyznam, że do napisania tego tekstu skłoniła mnie ostatecznie krótka notatka, którą znalazłem w numerze 2 Majstra z lutego 2000 r. podczas przeglądania starych czasopism, gdzie napisano:

"Zielony kożuch bluszczu chroni mury i dach, gdyż nie są one narażone na bezpośrednie działanie wiatru i deszczu. Łagodzi on również skutki wahań temperatury. Trzeba jednak pamiętać, że:

  • tynk lub cegły nie mogą mieć rys i pęknieć. Korzenie bluszczu lub dzikiego wina dostaną się bowiem do wewnątrz i będą je powiększać (to właśnie nie jest prawdą! (przyp. AO))
  • przy porośniętym dachu należy co kwartał sprawdzać czy pędy bluszczu nie dostały się pod dachówki. Na całkowicie porośniętym dachu dachówki trzymaja się o wiele bardziej stabilnie niż normalnie.
  • stosowanie rusztowań (np. dla odmian Blauregen, Klematis) pozwala na dopływ powietrza do ściany i uniknięcie zawilgoceń."

Co do ostatniego punktu nie mogę się zgodzić zupełnie. Klematisy, po pierwsze, nie tworzą tak gęstej warstwy pędów i liści, po drugie, widać, że tutaj autor także podparł się obiegowymi opiniami, zamiast przekonać się o tym osobiście i choćby włożyć rękę między pnącze i ścianę. Zapewniam, że nie będzie tam bardziej wilgotno, niż z drugiej strony pnącza.

Wiele osób widząc grubą warstwą winobluszczu porastającą jedną ze ścian domu moich rodziców radzi czym prędzej zerwać ją, aby wilgoć nie wkradła się do domu i aby ściany nie kruszały. Nikt jednak nie potrafi uzasadnić tych opinii. Niezmiennie tłumaczę tym osobom, że winobluszcz rośnie już na tej ścianie od ponad 20 lat i nie widać różnicy między nią, a innymi. O nie, przepraszam, widać różnice w czasie deszczu! Ściana pokryta winobluszczem jest zawsze sucha w przeciwieństwie do pozostałych ścian, ponieważ woda ścieka po gęstym listowiu jak po dachówkach i nigdy nie dociera do ściany. Do tego nawet w upalne dni ściana ta nie nagrzewa się jak inne. Tylko zimą po zawiei śnieżnej trochę śniegu krótko utrzymuje się na pędach.

Drugim argumentem jest rzekome wrastanie korzonków w mur i niszczenie go. Już dla każdego obeznanego trochę z roślinami jest oczywiste, że pnącza poza bluszczem i milinem nie przyczepiają się do ścian korzonkami, więc nie ma co wrastać.

Po drugie, nawet u bluszczu i milinu korzonki te mają za zadanie nie pozyskiwanie składników pokarmowych i ciągłe rozrastanie się w tym celu, lecz przyczepienie się do muru. Po tym przyczepieniu się zasychają i tworzą trwałe przymocowanie pędów do ściany, nie wrastając dalej w mur. Owszem, wykorzystują szczeliny w murze i wciskają się tam, lecz to jest już sprawą wad budowlanych, a nie szkodliwości roślin.

Chciałbym ponownie zaznaczyć, że wciskanie się tych korzonków nie ma nic wspólnego z kruszeniem muru - te korzonki dalej nie rosną i muru nie niszczą! Pnącza takie jak winobluszcz rzyczepiają się z kolei przylgami na sprężynujących łodyżkach. I one także nie powodują niszczenia muru! Działają jedynie jak przyssawki.
Wszystkim pełnym obaw o szkodliwe działanie pnączy pokrywających ściany radzę uważne przyjrzenie się wiekomym pałacom i rezydencjom w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. Aby to zrobić nie trzeba nawet wyjeżdżać za granicę. Wystarczy uważnie oglądać filmy i fotografie w czasopismach. Niektóre z tych budynków bywają nawet całkowicie obrośnięte pnączami. Jeśli to prawda o tym szkodliwym wpływie pnączy, to czy naprawdę oni są tacy głupi, czy też ta "prawda" nie jest wcale prawdą?

 

Wykorzystanie zamieszczonych na niniejszej witrynie fotografii lub tekstów dozwolone jest wyłącznie do celów osobistych, edukacyjnych i innych niekomercyjnych pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle pochodzenia wykorzystanego materiału lub linku do strony głównej niniejszej witryny. Wykorzystanie zamieszczonych na niniejszej witrynie fotografii lub tekstów do celów komercyjnych wymaga uzyskania pisemnej zgody autora.

Copyright © 2012 Andrzej Opejda
All Rights Reserved.